|

Nieruchomość, co dalej.

Żyjemy w czasach, które znamy z filmów katastroficznych. Fajnie się je ogląda siedząc w fotelu i popijając coca-colę, wiedząc, że wszystko się dobrze skończy.
O kryzysie też czytaliśmy, tym w latach dwudziestych i w zasadzie nie zastanawialiśmy się nad jego konsekwencjami, których do końca nie rozumieliśmy.
Zastanówmy się, co może nas czekać jutro lub pojutrze w aspekcie posiadanych nieruchomości.

🔥Po pierwsze koszty utrzymania – podatki, media, zabezpieczenie, spłata kredytu – to wydatki, nad którymi nie zastanawiamy się na co dzień gdy wszystko działa.
🔥Po drugie cel wykorzystania, tzn. na własne cele mieszkaniowe czy na wynajem. Przy własnym celu utrata dochodów może wymusić konieczność zmiany lokum i związane z tym kłopoty. Dla wynajmu zagrożeniem jest utrata dochodów przez najemcę. Pierwszym cięciem własnych kosztów będzie brak zapłaty za czynsz. Z opróżnieniem lokalu przez nieterminowego w płatności najemcę jest kłopot i ze znalezieniem kolejnego najemcy też. Do tego dochodzą koszty opisane wyżej, które znacznie łatwiej egzekwować od właściciela.
🔥Po trzecie atrakcyjność towaru. Wszystkie dobre rady i teorie działania pisane były przez ich autorów w ciepłe dni, przy herbacie i ciastku. Wtedy wszystko układa się przewidywalnie. Wystarczy tylko jedna rzecz, panika a wszystkie teorie biorą w łeb. Ostatnio najbardziej poszukiwanym towarem był papier toaletowy. Zastanawiałem się skąd ten trend i wymyśliłem sobie, że to wynik rozwoju świata. Dawniej w każdym domu była jakaś gazeta, dzisiaj jej nie ma, za to jest telefon, to chyba wszystko tłumaczy.
Wartość i atrakcyjność towaru naprawdę jest nieprzewidywalna, czasami papieros czy butelka wódki jest więcej warty od tygodniowej racji żywności. Ubranie liczy się tylko w jego prawdziwej funkcji jaką jest ochrona człowieka, a nie moda. Nieruchomości też będą się liczyć tylko w kategoriach strikte z nimi związanymi – użytkowej, ekonomicznej, obrotu, może kredytowej i fiskalnej.
Jakie wnioski dla przeciętnego zjadacza chleba? Rekiny jak zwykle sobie poradzą. Nieruchomość to towar relatywnie trudno sprzedawalny, szczególnie wtedy, gdy chcemy go godziwie sprzedać. Transakcja taka wymaga przewidywania, przygotowania od strony mentalnej, szybkości i zdecydowania. Trudno o te cechy w przypadku zagrożenia, choroby lub kryzysu finansowego.
Nikomu nie życzę, aby znalazł się w opisywanej wyżej sytuacji. Naprawdę mam nadzieję, a nawet jestem przekonany, że wszystko dobrze się ułoży i szybko wrócimy do normy, szybciej niż sugeruje nam to niestety większość dziennikarzy i polityków.

Gdyby jednak, pamiętaj, że możemy pomóc, cały czas pracujemy, służyliśmy przez kilkadziesiąt lat ludziom i mam nadzieję, że dalej to będziemy robić.

Serdecznie zapraszamy do współpracy.

Czapla&Czapla – biuro nieruchomości Gliwice